Jestem pasjonatem historii i w równej mierze - wielkim fanem literatury obozowej. Jeśli chodzi o drugie zainteresowanie, to nigdy bym nie przypuszczał, że jeszcze coś może mnie zaskoczyć w tej tematyce, a jednak...

Z "Tatuażystą z Auschwitz" zetknąłem się całkowicie przypadkowo. Co prawda, słyszałem wcześniej dużo dobrego o książce, ale mimo to długo zwlekałem z jej przeczytaniem. Wreszcie zabrałem się do lektury, co polecam uczynić również Wam.

Autorką powieści jest nowozelandzka pisarka - Heather Morris, która fabuły swoich utworów osadza w czasach Holocaustu i II Wojny Światowej. "Tatuażysta..." jest jej literackim debiutem i stanowi pierwszą część wojennego cyklu, a jego kontynuacją są - "Podróż Cilki" oraz "Trzy siostry". Można więc powiedzieć, że pani Morris jest "zaprawiona w boju" jeśli chodzi o tematykę literatury obozowej, co zresztą potwierdza w swoich późniejszych książkach zatytułowanych "Opowieści o nadziei""Siostry pod wschodzącym słońcem".

Na uwagę zasługuje również geneza omawianego utworu, która wiąże się ze szpitalem państwowym w Melbourne. Autorka pracowała tam przed rozpoczęciem kariery pisarskiej i właśnie w tej placówce poznała przypadkowo starszego, samotnego i schorowanego mężczyznę - Lalego Sokołowa - z którym się zaprzyjaźniła i który opowiedział jej niezwykłą historię swojego życia. 

Opowieść Lalego stała się najpierw kanwą do napisania przez Heather Morris scenariusza, wielokrotnie wyróżnianego w międzynarodowych konkursach, a dopiero później powstała, chwytająca za serce powieść, oparta na bezpośredniej relacji naocznego świadka wydarzeń z obozu zagłady w Auschwitz. Po śmierci ukochanej żony Gity i ponad pięćdziesięciu latach milczenia, Sokołow decyduje się zwierzyć pisarce i opowiedzieć głośno o skrywanych tajemnicach z czasów II wojny światowej.

Głównym bohaterem książki jest on sam - wspomniany wcześniej Lale Sokołow - słowacki Żyd, którego prawdziwe przedwojenne imię i nazwisko brzmiało - Ludwig Eisneberg. W 1942 roku, mając 26 lat, zgłasza się do pracy dla Niemców, wierząc w ich zapewnienia, że w ten sposób ochroni swoich rodziców i rodzeństwo. Najpierw pracuje przy rozbudowie Birkenau (obozu w Brzezince), a następnie dostaje posadę tatuażysty w Oświęcimiu. Jego zadaniem jest wykonywanie obozowych numerów na ciele każdego nowo przybyłego więźnia, bo w Auschwitz odbierano ludziom resztki godności. Zaraz po przekroczeniu bramy ograbiano ich z dobytku i ubrań, kąpano w zbiorowej łaźni, ubierano w brudne pasiaki, golono głowy i tatuowano numery ewidencyjne, zazwyczaj na przedramieniu lewej ręki. Od tej pory stawali się tylko i wyłącznie numerami - bez imion i nazwisk...

Sam bohater, przekraczając bramę z napisem: "ARBEIT MACHT FREI", również przeszedł etap dehumanizacji, stając się numerem 32407, który będzie go definiował tak naprawdę do końca życia. Tatuowanie było dla niego wstrząsającym i bolesnym przeżyciem. Lale nie jest w stanie pojąć, jak człowiek może coś takiego zrobić drugiemu człowiekowi...

Gdy sam zostaje tatuatorem, stara się wykonywać swoją pracę jak najszybciej i najdelikatniej zwłaszcza na ciele kobiet, co jest dla niego najtrudniejsze i co uważa za profanację. Zdaje sobie jednak sprawę, że jeśli nie on, to ktoś inny zostanie wyznaczony do tego zadania.

Pewnego dnia, gdy w tłumie nowego transportu więźniów dostrzega młodą i przerażoną Żydówkę (której jakimś cudem udaje się ocaleć przed doktorem Mengele), życie Lalego zmienia się o 180 stopni. Pomiędzy nim a Gitą - bo tak ma na imię owa dziewczyna - rodzi się miłość od pierwszego wejrzenia, trwająca odtąd nieprzerwanie przez wojenne piekło, 58 lat wspólnego małżeństwa aż do samej śmierci...

Warto zaznaczyć, że główny bohater powieści posiada świetnie zarysowany charakter (m.in. dusza romantyka i cechy przywódcze), backstory i przekonania, których trzyma się do końca. Pierwsze z nich: "Ktokolwiek ratuje jedno życie, jakby cały świat ratował" - będzie towarzyszyło nam przez całą powieść. Inne: "Jeśli budzisz się rano, to znaczy, że jest dobry dzień" również warto wziąć sobie do serca - Drogi Czytelniku!

Wszystko to sprawia, że Lale Sokołow staje się idealną postacią do maturalnych kontekstów. Jest tytułowym tatuażystą, wykonującym nietypowe tatuaże, w jakże nietypowym miejscu i przy użyciu nietypowych narzędzi. Ta oryginalność ujęcia tematu wyróżnia powieść Heather Morris na tle innych książek z tzw. literatury obozowej. Mamy tutaj ukazany przykład więźnia, który przechodzi swoistą karierę zawodową i dzięki temu może pomagać innym. Jego historia w Auschwitz pokazuje, że nawet w tak okrutnym (i wydawać by się mogło opuszczonym przez Boga) miejscu można odnaleźć namiastkę człowieczeństwa.

Książka pozostawia wiele do interpretacji, a bohater pełni jedynie funkcję przewodnika w świecie przedstawionym. Dlatego - moim zdaniem - jest to utwór niezwykle oryginalny, będący ciekawym wyjątkiem w kręgu literatury obozowej. To wzruszająca historia, wywołująca podziw w czytelniku za niesamowitą determinację głównej postaci w tak ciężkich czasach i jakby nie patrzeć - w jakże beznadziejnej sytuacji.

Jeśli chcesz się dowiedzieć, jak wyglądał transport do Auschwitz, z jakimi podstawowymi problemami zmagali się więźniowie, jak wyglądała miłość, która rodziła się i trwała w tym strasznym miejscu, to jest to idealna książka dla Ciebie, którą serdecznie polecam.

Warto wspomnieć także o tym, że powieść wydana przez Wydawnictwo Marginesy w 2018 r. (bo taki egzemplarz jest dostępny w Bibliotece ZST) ma przejrzystą czcionkę ułatwiającą czytanie, a zgrabny format mieści niewielką ilość tekstu na stronie, dzięki czemu kolejne karty utworu czyta się bardzo szybko. Na uwagę zasługuje również opracowanie graficzne i projekt okładki autorstwa Anny Pol. Jak dla mnie, zdecydowanie na plus.

Po przeczytaniu książki z pewnością warto obejrzeć brytyjski serial historyczny z 2024 r. oparty na ww. powieści Heather Morris. Ja osobiście nie miałem jeszcze okazji sprawdzić korelacji filmu z książką, ale sądząc po opinii krytyków jak i szeroko pojętej opinii publicznej, również jest on wart uwagi. Zanim jednak sięgniecie po ekranizację, przeczytajcie najpierw wersją książkową, którą jeszcze raz polecam. Zachęcam Was również do odwiedzenia Biblioteki ZST osobiście, chociażby w celu wypożyczenia prezentowanej tutaj książki.

 

oprac. Michał Dobek - tegoroczny maturzysta, absolwent  Branżowej Szkoły II Stopnia nr 1 w Jaśle

 

 

PS  Michale, trzymamy kciuki na pomyślne wyniki Twoich matur pisemnych i realizację dalszych planów życiowych. Powodzenia!

 

Polecamy również: www.facebook.com/zstjaslo